photoblog.pl
Załóż konto
Dodane 19 CZERWCA 2012 , exif
782
Dodano: 19 CZERWCA 2012

ks.Aleksander Zienkiewicz

Nie liczył godzin

Wspomnienie o ks.Aleksandrze Zienkiewiczu

 

 

                   Wielkim kapłanem, z którem dane mi było spotkać się, to ks.Aleksander Zienkiewicz- duszpasterz trzech pokoleń studentów uczelniwrocławskich. Cudem ocalony jako młody kapłan, często wspominał, że siostry nazaretki, meczennice z Nowogródka, oddały swoje życie, by on jako kapłan, mógł żyć. Swoja bogatą osobowością oddziaływał na studentów i weteranów. Często się do nas zwracał "Moi kochani", a my chętnie gromadziliśmy się u jego boku. I mimo iż kalendarz uparcie wskazywał, że jest wcześniej urodzony, to jednak sercem i umysłem był bardzo młody. Aczkolwiek ostatnie lata nie pozwoliły mu na zbyt aktywny tryb życia, to jednak drzwi "Wujka"-jak go nazywaliśmy-nie zamykały się, a on wszystkim służył, nie licząc godzin, jakby stracił poczucie czasu, mimo że był bardzo dokładny i punktualny. Jak bardzo był kochany przez studentów-wcześniejszych i obecnych- świadczy fakt, że na jego pogrzebie w piętek w godzinach przed południowych (24 listopada 1995 r.) katedra św.Jana Chrzciciela we Wrocławiu była pełna. A iluż było takich, którzy chcieli pozegnać "Wujka"-ks.A.Zienkiewicza, a z różnych przyczyn nie mogli! Duszpasterstwo CODA było dzieki "Wujkowi" bardzo prężne, łączyło ludzi w czasach ucisku, mobilizowało do działania (pamiętny okres strajku 1968r.), uczyło odwagi, otwarcia na drugiego człowieka, zdobywanie dla Kościołów ateistów i obojetnych.

 

 

                                                                                                                                                                      Józefa Bieniek