No i się doczekałam...
Już zero nauki, zero stresu...
W zamian sprzątanie, gotowanie. WYTRZYMAM!
8 - pobudka.
Sprzątanie, sprzątanie, sprzątanie.
14.30 - okulista.
Jak mi przepisze okulary to się chyba poskładam. Nie żebym miała coś to osób noszących -0/ Zwyczajnie ja wyglądam jak ostatnia ciota :/
Dalej może jakaś spowiedź. Podpisy do bierzmowania same się w końcu nie zbiorą.
Swoją drogą uważam te wszystkie podpisy za żenadę. Co komu do tego kiedy i komu się spowiadam? Moja wiara to indywidualna sprawa, prawda?
Późnie zostaje tylko czekanie na gości.
Cieszę się jak niewiadomo co, bo w końcu będę miała z kim porozmawiać, pośmiać się.
Wesołych, ciepłych, spokojnych świąt :)
Inni zdjęcia: 1435 akcentovaClonnage. ezekh114Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24