- Co tam, skarbie?
- Ano nic. Głodna jestem.
- No to zjedz sobie obiad.
-Ale ten.. Nie ma w domu nic do jedzenia... Znowu...
- Czekaj, za 5 minut jestem
... mija 5 minut, podjeżdża motocykl ...
- Smacznego, skarbie. Kocham cię.
"I co, pobierzecie sie? Bo Szymon to wspaniały chłopak, naprawdę.
Znam go od małego, pieluchy mu zmieniałam. A tak pięknie razem wyglądacie..
Chciałabym, żebyś była częścią naszej rodziny."
Wygląda na to, że znalazłam swoje miejsce na ziemi.