Uśmiechnęła się, poddając jego pocałunkom. Po chwili czajnik dał znać, że woda na herbatę dla Roksany jest już gotowa. Mimo to Dawid dopiero po chwili puścił ją i poszedł zaparzyć torebkę malinowego płynu. Chwycił kubek i zaniósł do salonu. Roksana ruszyła za nim. Salon był największym pomieszczeniem w domu Rotlandów. Na ścianie wisiała plazma, a naprzeciwko niej stała duża, czarna, skórzana kanapa. Nad nią wisiała piękna paproć i obraz , któremu nigdy nie poświęcała tyle uwagi co temu ze słoniem. Był na nim jakiś człowiek idący przez most. Zdecydowanie wolała zwierzęta. Przed kanapą był szklany stolik. Dawid postawił na nim herbatę.
- I jak tam? Chyba dużo się nie zmieniło ? - spytał Dawid siadając koło niej.
- Nie, chyba nic. - powiedziała z uśmiechem.- Ale to dobrze, bo twój dom jest wspaniały. - dodała.
- Nic nie może konkurować z Tobą.. - i znów szepcząc zaczął ją całować.
****
Tego wieczoru było jej bardzo miło w towarzystwie Dawida i jego pocałunków, ale musiała wracać do domu. Odprowadził ją do samych drzwi.
- Kocham Cię, śpi dobrze skarbie. - pocałował ją ostatni raz i zniknął za rogiem.
Roksana stała chwilę na ganku oparta o drzwi i nie mogła uwierzyć. Wrócił! Wrócił do niej!
Weszła do domu i ledwo zdążyła ściągnąć buty, usłyszała krzyk matki z pokoju :
- Gdzie ty tyle byłaś do cholery ?! - wchodziła właśnie do przedpokoju.
- Uspokój się, jest dopiero dwudzie...
- Nie obchodzi mnie co masz do powiedzenia ! Na górę i nie chcę cię już dzisiaj widzieć! - wydarła się matka.
- Jak sobie chcesz.. - Roksanie było wszystko jedno. Nic nie było w stanie zepsuć jej dzisiaj wspaniałego humoru, jaki wywołał powrót Dawida. Matka wróciła do pokoju, a ona poszła na górę.
Weszła do swojego pokoju, zamknęła drzwi, położyła czarną torbę na podłodze i rzuciła się na łóżko.
Leżała tak może z dziesięć minut, bo jej rozmyślania na temat jej ukochanego przerwał dźwięk telefonu. Odebrała sms'a :
'' Kocham Cię Roksia, pamiętaj! Dobranoc skarbie. Do jutra! Twój Dawid. ''
Uśmiechnęła się i odpisała :
'' Też Cię kocham, do jutra. Roksia ''
Odłożyła telefon na półkę i nawet się nie przebrała - nie zdążyła, bo zasnęła głębokim snem, myśląc tylko o jednej osobie - o chłopaku, który jest dla niej najważniejszą osobą na świecie.
cd. nastąpi ;))