badzmy dorośli.
zartowalem.
szkoda mi czasu na glupie zabawy w usuwanie wpisow, komentarzy i takie tam, wiec nie rozpisujac sie za bardzo oznajmiam ze kazde 'kocham' powiedziane w Twoim kierunku badz minimalnie obok, bo czasem stalem bokiem w tym momencie jest nieaktualne, cofam, bylo ale nie ma. to bylo prawdziwe uczucie, z obu stron jednaksie skonczylo, nie ma.
luudzie, nie myslcie ze pisze to w nerwach, pale wlasnie blanta i ide zaraz odebrac autko z wymiany czesci eksploatacyjnych, teraz mozna zapiedalac, czego wiecej mi trzeba? dziewczyny ktora miala na boku drugiego? (a moze i trzeciego?) po co? koncze ten najdrozszy interes zycia, zamykam drzwi, zamurowuje wielkookiego judasza ktory jeszcze rzuca swiatlo z tamtego swiata w ten (na prawde wielkooki, prze chuj, nigdy takich zrenic nie widzialem) i ide wchuj, nie martwcie sie o mnie, wiecie ze nie trzeba bo davc silnym mezczyzna jest, ma sie dobrze, tylko pecherz go uciska ale jeszcze na piecie obraca sie w kierunku tamtego swiata i leje na niego ze szczerym usmiechem. gdzie ide nie powiem, a najlepsze w tym wszstkim jest to, ze beda nawet moze i trupy :D
i nie ciesz sie ze robilas mi wała za wałem, to ja sie ciesze ze jestem uczciwy, ja sie mam czym chwalic:)
a teraz powaznie, trzeba zaczac zyc na nowo, dziekuje Ci ze bylas, wiele sie przy Tobie nauczylem i na pewno to wykorzystam, bylas wsparciem w trudnych chwilach, kiedy mialm ciezko i dzieki Iza na prawde, wiele dla mnie znaczylas, najwiecej, i naprawde zaluje ze to sie tak skonczylo.. szkoda nas, naszych planow, wakacji, obrączki.. ehh.. nie zapomne nigdy i Ty tez nie zapominaj, nie zapominaj naszych wspomnin, tych, o ktorych pisalas chociazby niedawno w smsie ( z racji ze nie bylo nam ostatnio dane porozmawiac) , nie martw sie, zyje sobie nadal, siedze se gdzies i postaram sie byc szczesliwy. mam wszystko, poza.. nieistotne, da sie tak zyc.. co Ci udowodnie.
druga czesc notki dla lekkiego złagodzenia napiecia :*
i kto tu jest k**wa Bohaterem ?
p.s. czekam na ognistą riposte, mam nadzieje ze udalo mi sie Ciebie choc troche zbulwesowac :*
[edit] [edit] [edit] zapomnialem dodac o grze
akorskiej, w smsach bulwers i hejty, a
publicznie myszką w 'fajne' :)
zycie to nie teatr Kochana, mimo ze w teatrze tez
jest ubikacja, nie potrafilbym tych dwoch miejsc pomylic :)