photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 17 MARCA 2012

cz. 2

 

Lekcje minęły w miarę szybko. O 15:00 była już w domu. Po przekroczeniu progu mama powitała ją pytaniem, które słyszała zawsze po przyjściu "Jak tam w szkole, kochanie?". Odpowiedziała, że dobrze, jak zwykle zwykle z resztą. To była jej odpowiedź od kilku tygodni, a może nawet miesięcy.

Westchnęła po czym umyła ręce i usiadła do stołu nabierając na łyżkę zupy. Po zjedzeniu całej zawartości talerza poszła do pokoju szukać czegoś odpowiedniego na koncert. Wyrzuciła z szafy wszystkie ciuchy i zaczęła je przeglądać, ale niesety nic jej się nie podobało. Po godzinie poszukiwan zdecydowała się na trampki, rurki i tunikę, którą dostała na urodziny. Wzięła prysznic i ubrała się. Kolejnym etapem była fryzura, którą zrobiła szybko - spinając włosy w luźny koczek, na koniec przeciągnęła usta błyszczykiem i delikatnie pomalowała rzęsy tuszem. Koncert zaczynał się o 18:00, natomiast  zegarek wskazywał 17:30. Teraz brakowało jej tylko pieniedzy, z tym udała się do mamy, od której wyciągnęła 50zł. 

 

- Okej, to mogę iść. - pomyślała zakładając kurtkę i trampki. 

- O 22:00 masz być w domu! - krzyknął tata. 

- Jasne, jasne - odpowiedziała po czym wyszła i poszła w stronę miejsca gdzie miał odbyć się koncert. 

 

Równo o 18:00 była na miejscu, gdy tylko weszła do środka zobaczyła pełno ludzi ze szkoły, a zwłaszcza dziewczyn. Michał stał na scenie, był basistą, a w dodatku jeszcze śpiewał.  Majka pomachała rękę w jego stronę chcąc mu pokazać, że przyszła. 

 

- Do kogo tak machasz? - zapytała Karolina wymierzając jej groźne spojrzenie

- Ja? yyy.. do nikogo..

- Dobra odpowiedź, ale  pamiętaj, że Michał jest mój. 

- Wiesz, nie musisz mi tego przypominać co 5 min, zrozumiałam za pierwszym razem. 

 

Dalsza rozmowa nie była możliwa z powodu głośnej muzyki, ponieważ koncert właśnie się zaczął. Majka powoli zaczynała żałować, że przyszła, ale przecież nie potrafiła mu odmówić, miał coś w sobie co powodowało, że się nie dało. Coś czego nie miał nikt inny. Coś na co leciała każda normalna laska. Coś co było tylko w nim. Westchnęła idąc do baru po colę. W tym czasie kapela miała kilkuminotową przerwę na odpoczynek. 

 

- Wiedziałem, że przyjdziesz. - powiedział chłopak zachodząc ją od tyłu.

- Widocznie dobrze mnie znasz, Michałku. - odpowiedziała obracając się w jego stronę.

- Oj na to wychodzi, jak się bawisz? 

- Całkiem nieźle, żałuję tylko, że wcześniej Was nie słyszałam bo jesteście mega. 

- Miło mi to słyszeć, a tak w ogóle to wiesz, że dzisiaj mija rok odkąd jestem z Karą? Właśnie dlatego  mam małą imprę później u siebie, wpadniesz?

- Sorki, ale nie, muszę być o dziesiątej w domu.. rodzice - próbowała się wymigać bo nie wytrzymałaby widząc jak się całują, przytulają, to nie było dla niej. Wolała sobie ująć cierpien. 

- Jak chcesz, ja muszę już wracać.

- Michał?

- Słucham?

- Muszę Ci coś powiedzieć.

- Majuś, mów, że już bo zaczynam się bać. 

- Skoro tak, okej, no bo widzisz chodzi o to, że.. 

 

Komentarze

lifexstories Hej, tu autorka konta lifexstories, jak widzisz. C: Otóż, pisze do Ciebie, bo nie wiem czy wiesz, że mam drugiego fotobloga, na którym kontynuuję pisanie. Jeśli nie, to wpadnij: http://www.photoblog.pl/lovelystories. :)
18/02/2013 15:32:30
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika daria567.