photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 17 MARCA 2012

cz. 1

 


- Majka wstawaj! Już 07:00! - mówiła mama, która od 15 minut próbowała obudzić córkę. 

- Jeszcze 5 min.. - odpowiedziała dziewczyna nakrywając się kołdrą. 

 

Jak powiedziała tak zrobiła, po 5 minutach zwlokła się z łóżka i otworzyła szafę zastanawiając się co dzisiaj na siebie załyć. Jak zwykle zdecydowała się na rurki i luźny T-shirt. Biorąc ubrania do ręki pomaszerowała do łazienki. O 07:25 była już gotowa. Zakładając kurtkę i plecak na ramię wzięła kilka gryzów kanapki i wyszła z domu. W drodze do szkoły powtarzała wzory kwasów z chemii. 

 

- Pieprznięta chemia! - przeklinała w myślach przedmiot i nauczycielkę, której tak nieznosiła. 

 

- Maja, poczekaj.. - jakiś znany jej głos wołał ją z tyłu. Jak się okazało była to jej przyjaciółka, Magda. 

- O hej, nie zauważyłam Cię. - tłumaczyła się dziewczyna. 

- Luzik. Jak tam? Umiesz coś na chemię? - zapytała spoglądając na nią. 

- W miarę. A no coś tam wiem. - powiedziała śmiejąc się. 

- Znając Ciebie jak zwykle dostaniesz piątkę! 

- Piątkę odjąć 4, jeśli tak, to się zgodzę. 

 

Były tak zajętę rozmową, że nie zauważyły kiedy znalazły się tuż przed szkołą. Wchodząc do szatni przywitały się ze znajomymi i ściągnęły niepotrzebne im ubrania. Przed klasą, w której miała mieć lekcje stał Michał. Chłopak, który od dłuższego czasu podobał się Majce. Byli przyjaciółmi od zawsze, ale niestety on miał kogoś. Znała ją dobrze. Karolina była długonogą blondynką, o której marzył każdy chłopak. Dlatego wiedziała, że nie ma szans. Jej uczucie nie malało, ale rosło z dnia na dzien. 

 

- Mała, co z Tobą? - zapytał wysportowany, niebieskooki brunet kierując wzrok na zamyśloną dziewczynę. 

- Ze mną? A niby miałoby być? - odpowiedziała udając szczęśliwą. 

Była w tym dobra, czasem nawet sama przed sobą potrafiła kłamać, jaka to jest szczęśliwa. 

 

- Sam nie wiem. Tak w ogóle idziesz dzisiaj na nasz koncert?

- Kurdę! Zapomniałam.. raczej nie, przepraszam..

- A to dlaczego?

- Chociażby dlatego, że nie mam z kim - tłumaczyła się.

- To żadne wytłumaczenie, idziesz i już. - zaśmiał się pokazując szereg białych zębów. 

- Okey. - nie była w stanie odpowiedzieć nic więcej, ten jego cudowny a zarazem tajemniczy śmiech spowodował, że serce zaczęło walić jak oszalałe, a kolana zaczęły się uginać. 

- O czym rozmawiacie? - wtrąciła się Karolina.

- O niczym ważnym - odpowiedziała, po czym weszła do klasy, ponieważ zaczęły się lekcje. 

 

_______________________________________________

 

 

Jeśli spodobało Wam się moje opowiadanie to jeszcze dziś będzie kolejna część. Udzielajcie się! 


 

 

Komentarze

olapietrzak ładne
17/03/2012 19:13:37
Junior daria567 :)
17/03/2012 22:54:09
fuckinreality Świetne ; )
17/03/2012 19:43:16
Junior daria567 Dziękuję. :)
17/03/2012 22:54:01
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika daria567.