No i wakacje dobiegaja konca ;). Odkad stala sie pewna rzecz wakacje nie maja dla mnie wiekszego znaczenia, tak jak bylo to przedtem.. Cale wakacje przepracowalam, siana juz nie mam i nie wiem tez gdzie ucieklo.. ;D ogolnie jest dupowato jak zawsze z tym ze dojdzie do tego jeszcze wstawanie o 07.00.. ;/ Jade dzisiaj z familiada na weekend do jakiejs Wiselki - nazwa miejscowosci - i ide sie teraz pakowac.. Pa ! :) Kocham Cie Misiu ;*