Po raz kolejny życie pokazało że umie zaskoczyć :D Ja już się przygotowywałem psychicznie na środę a tu niepotrzebnie :P
Powiem krótko... OFICJALNE POŻEGNANIE WAKACJI 2010! ^^
Zaczynając od tego że przyjechała koleżanka z Opola :) (dla zielonych... to jest herb tego miasta :D) Wiedziałem że będzie fajnie, ale nigdy bym nie przypuszczał że aż tak :D
Zacznijmy od tego że wstałem popołudniu (standard w wakacje ^^) i zachciało mi się szaleństw :P To kuzyn zawiązał ręce i nogi tej koleżance (jego dziewczyna :P) i wsadziliśmy ją do wanny :D Ja osobiście jej umyłem włosy xD
Następnie było picie pepsi przez wuwuzele :P Boże... ona mi tyle jej nalała że myślałem że ja się tam utopię :P Po tym było oblewanie wodą (śmigus dyngus yeah! ^^) a następnie robienie obiadu na jej brzuchu xD
Składniki (w kolejności): mąka pszenna, bułka tarta, jajko, makaron, koncentrat pomidorowy, kucharek, cukier, sól, ketchup, rozcieńczenie wodą i gotowe :D
Później chcieliśmy jej przefarbować włosy dlatego poprosiliśmy koleżankę o farbę :P niestety miała tylko zieloną, dlatego nie było farbowania :( Ale było coś znacznie lepszego :D
Na początku przyjechał Adrian (mój brat uwielbiony od dobrych 12lat jak nie więcej :D [Nie, nie rodzony ani nie przyrodni :P Po prostu mega mega przyjaciel za którym mógłbym w ogień skoczyć i wiem że on by to samo dla mnie zrobił :P]) Następnie przyszły następujące osoby: Klaudia, Krzysiek, Dominika i Sara :)
Dla każdego było po harnasiu poza mną (mi się chłodziły od dwóch dni 2 Żuberki w lodówce ^^) i w sumie to by było na tyle podczas gdy oni byli (no, dodam jeszcze że tańczyłem po tych 2żubrach na taborecie :D) :P Gdy wyszła ta trójka na końcu to się dosłownie zrobiła impreza :D
Zaczęliśmy grać w karty (ale tu się nie będę rozpisywał bo jeszcze sobie wrogów narobię a nie mam zamiaru xD [peace ^^]) Doszliśmy do wniosku że zachciało nam się pić :D To skoczyliśmy do sklepu po flaszkę 0,5 i sok tymbark :P Po tym było granie w karty ciąg dalszy i dalej nie będę o tym pisać :P
Po dobrej godzinie (była wtedy 1-2 w nocy) ponownie jednogłośnie zdecydowaliśmy że jest nam mało i poszliśmy po powtórkę :D Przy okazji Klaudia z Kamilą (ta koleżanka z Opola ^^) sobie spłodziły dziecko i z tego różowy słonik wyszedł ^^
Po daniu procentom w mordę nadszedł czas na śpiewanie :D Ale żaden rodzaj muzyki, po prostu mieliśmy "swoje" piosenki i je śpiewaliśmy :D Aż się sąsiad z mieszkania obok tłukł w ścianę xD (Sąsiad... jeżeli znasz mojego photobloga i właśnie to czytasz to w imieniu wszystkich bardzo Cię przepraszam :D Będziemy już grzeczni :P) Dobra... nastała pora by iść spać xD Chwila po tym było podpisywanie się pisakiem na brzuchach :)
Wtedy przy okazji doszło do ślubu xD (tylko gdzie były zaręczyny? O.o) Usnęliśmy mniej więcej o 5 :D i byliśmy grzeczni :) (tylko szkoda że obyło się kosztem szklanki :/ Ale przynajmniej dostanę 2nowe w środę od tej osoby co to zrobiła ^^)
Tak więc jak widać pożegnanie wakacji nam się udało, było jednym słowem super, i liczę że przy najbliższej okazji to się powtórzy :D
PS: I TO SIĘ NAZYWA KRAKOWSKA GOŚCINNOŚĆ :D DZIEWCZYNA Z OPOLA PRZYJECHAŁA W CIEMNO A MY JEJ TAKĄ PARADĘ ATRAKCJI ZORGANIZOWALIŚMY ^^ JEDNYM SŁOWEM... NIGDZIE W POLSCE NIE PRZYWITAJĄ OSÓB LEPIEJ NIŻ W KRAKOWIE :D
NA ZAWSZE MISTRZOWSKA EKIPA KRAKOWSKA!!!! :D