photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 15 LISTOPADA 2014
Listopadowe dziecko...Tak się wszyscy katujemu tym listopadem, że szary, że ponury, że depresyjny, ale może my tak naprawdę to lubimy, jesteśmy potajemnymi masochistamii i potrzebujemy lisopadowych wieczorow i porankow by później dostrzegać piękno innych miesięcy, ale i po to żeby były natchnieniem dla pięknych utworów. . . Bo przeciez sztuka to nie tylko radość...najpiekniejsza sztuka powstaje przy udziale bólu...Ja od zawsze broniłam listopada, być może spoglądam za okno i widze wirujace listki przywodzace na myśl ludzkie duszyczki , lecą czasem w górę czasem w dół zależnie od podmuchu wiatru - losu czasem jeden spotka na swojej drodze drugi listek , ich drogi się przecinają, potem rozchodzą, by na końcu wylądować na chodniku i zakończyć swój lot, a być może poprostu jestem tak samo szara jak listopad...ta myśl miała być optymistyczna, a wyszła jak wyszła...listopad...