Zdjęcie ze wschodu słońca w te wakacje. Fotoblog uroczo zniszczył jakość </3
Na zegarku 00:47, a mnie wzięło na napisanie notki na fotoblogu. Dlaczego nie? Znowu dosyć długo mnie tu nie było i znowu sama nie wiem, co spodowowało, że tu wróciłam. Może to ten mętlik w mojej głowie? Tak, znowu mętlik, bo gdyby wszystko było poukładane to byłoby zbyt pięknie.
Skoro tyle mnie tu nie było to krótkie wprowadzenie. Gimnazjum zakończone, wcale nie byłam najbardziej zapłakaną osobą na akademii pożegnalnej, nieee. Pasek był? Był, tyle zarwanych nocek nie mogło pójść na marne. Za mną też już (niestety) miesiąc wakacji, podczas których czas naprawdę jakby przyspieszył. Jak je spędzam? Najlepiej! Czyli ze znajomymi, na zakupach, spacerując z Sabu (o ile tylko upał nas nie zabija) i rehabilitując kolano, bo sezon canicrossowy - październik tuż, tuż. Moje plany odsypiania w wakacje legły w gruzach, bo jakoś tak ciężko z czasem na dłuuugi sen, ale za to wspomnienia, które pozostają są tego warte! Obóz we Włoszech też należy już do przeszłości i zaowocował wieloma nowymi znajomościami, które mam nadzieję podtrzymywać pomimo odległości.
To tak z grubsza można powiedzieć, że nie mam na co narzekać. Więc może faktycznie pora odpuścić? Tyle że to tak bardzo nie w moim stylu. Tyle tylko, że naprawdę nie potrafię. I nie rozumiem, dlaczego. Nie daje mi to spokoju, intryguje, tak cholernie denerwuje i...boli.
Łóżeczko wzywa, starczy tej mojej gadaniny. Brawa dla osób, które wytrwały do tego momentu.
Dobranoc!
Inni użytkownicy: ala539akowalczykxmajozazuzdorkarolinha922locze12345suzim7mamagermanygoajcpablito21322132
Inni zdjęcia: ... szarooka9325... maxima24133. atana... maxima24... maxima24... maxima24Kometka. ezekh114Mroczne miejsca. ezekh114... maxima24... maxima24