It was perfect day.
Totalnie :). Teraz tylko Espaniol mi zasuwa za uchem, ale idę spać za chwilę, będzie ok ;).
Wszystko było idealnie, doskonale skonstruowane włącznie z drzemką w pociągu, bieganiem po dworcu w Katowicach i spacerem (tak z 20min) z dworca w Szopienicach. A potem woda i ogień i to wszystko... I tory tramwajowe :))
Czekam na powtórkę. Wszystkiego po kolei! :))