Może i był brudny, kiedy robiłam to zdjęcie.
Ale był "po harcersku" brudny.
Warto chyba pamiętać o tym co było kiedyś... A to zdjęcie figuruje sobie na liście "obejrzyj" od dłuższego już czasu... Data wykonania? 2008. Nie tak dawno...
Czemu nie można studiować "harcerstwologii"?? I czemu wszyscy na zarządzanie mówią "martwy", "bezużyteczny" itd kierunek? Czemu postanowiłam słuchać innych, przyjąć postawę innych, myśleć jak inni? Czemu siedzę teraz na wykładach i nic z nich nie rozumiem?
Czemu siedzę na KH i zastanawiam się co ja właściwie tutaj robię?
Czemu o 9.30 p.m. jestem w stanie jedynie iść spać?
Potrzebuję wstać i wyjść. Tak po prostu. Obrócić się na pięcie. Zostawić wszystko na 12 godzin, na które wyjmę swój mózg z głowy, żeby o niczym, ale to absolutnie niczym nie będę pamiętać. Dwanaście godzin restu. Daję głowę, że po 12 godzinach byłabym w stanie znów normalnie funkcjonować.
Tylko nie jestem wcale pewna, że w momencie "włożenia" mózgu na swoje miejsce nie dostałabym jakiegos ataku. Jak nic zasługuje to na osobny artykuł w gazetce o psychologii człowieka!
Ok, ujęłam swoje myśli w kupkę dziwnie skleconych myśli, które nikomu nic nie mówią (jedynie mi!). Cóż. Spać. Do szkoły. Na uczelnię raczej.