kocham cie najmocniej, zaraz wracam.
...a tak było kiedyś, było inaczej, było kolorowo, było dla kogo żyć. było się sczęśliwym, miało się dla kogo budzić się, zasypiać. miało się z kim rozmawiać godzinami tak na prawdę o niczym, co wprowadza do naszego życia coś nowego. po prostu zwyczajnie, spędzało sie ze sobą czas - cieszyło się sobą. każda chwila spędzona razem była dla nas ucieczką od problemów, my je razem rozwiązywaliśmy. a teraz? teraz - nie dośc, że nie ma nas, nie ma nic, nie ma czasu, nie ma uśmechu, nie ma szczęścia, nie ma rozmów, nie ma kilku godzinnego leżenia bez słowa i wpatrywania się w siebie bez końca, nie ma miłych słów. wszystko rozpadło się w szybkim czase - a nawet bardzo. ludzie czasami nie dostrzegają tego co mają, jestem na to żywym przykładem...