tyle czasu czekałam, żeby w końcu zobaczyć najukochańszego chrześniaka na świecie! <3
jak zawsze zaskakuje mnie swoim zachowaniem :> cała rodzina sie zebrała bo to święta, no ale za to jest bardzo fajny klimat.
mimo tego, że moje wieczory ostatnio nie były najzdrowsze jest ok :) siedze sobie i słucham białego murzyna czekam na kwiatkowską i w sumie to święta jakoś sobie powoli zlatują :)