'prawdziwe zycie od ktorego pieka dlonie i policzki'
wczoraj zapomnialam kupic maslo.
wiec dzisiaj nie bylo kanapek na sniadanie.
poszlam do szkoly, zachodze do sklepu-zamkniety.
drugi-zamikniety.
mysle, wtf?
pytam, swieto jest jakies i sklepy zamkniete.
i nie ma kanapek :(
ah. doroslosc.
musze byc odpowiedzialna i lepiej planowac zakupy :D
i robic liste.
bo zazwyczaj kupuje chipsy i sok, a proszku do prania zapomina za kazdym razem. serio.
3.08 - Croatia. Zdecydowalam sie.
:D
a za 6 dni - moje miasto i moj Mis.
:D