jaime i pomarańczowe frugo = <3
la tonta del culo de ti.
yhym.
ja naprawdę jestem bystrzejsza i więcej umiem zaobserwować, niż może wyglądam.
strasznie nie lubię przyklejać się do szyb w nocnym.
i po raz kolejny udawanie Hiszpanów przypomina mi czasy zerówki...
muszę się w końcu spróbować spakować chyba...
fuck. dlaczego akurat teraz, kiedy chciałabym się cieszyć coraz bliższym wyjazdem i przyjazdem ruskich, cała reszta mojego organizmu wyłączając mój mózg musi mi odmawiać posłuszeństwa?
jutro jadę po te zasrane, ohydne okulary. i tak ich nigdy nie założę. więc nie wiem po co mi one.
ooooooo, właśnie TO znalazłam ! yhyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyym, wcale bez aluzji
słucham "last christmas". zawsze wiedziałam, że coś ze mną nie tak...