siema <3
dzisiaj nie wytrzymałam i.. weszłam na wagę. przedwczoraj widziałam na niej 62.4, a dzisiaj - 61.7! świetnie, świetnie, świetnie. oby tak dalej :) dzisiaj w sumie może się to zatrzymać w miejscu, ponieważ pozwoliłam sobie na moją ulubioną jajecznicę i lody, ale w niewielkich ilościach więc nie mam do siebie żalu. od jutra znowu szkoła, więc będę jeść pewnie normalnie. dzisiaj była u mnie koleżanka. dałam jej lody, korciło mnie żeby je wziąć sobie również, więc zjadłam jako drugie śniadanie ;> ale za to ciasto, którym ją poczęstowałam, nie tknęłam :)) mama właśnie zapukała do mnie i chciała wcisnąć chociaż kawałek mojej ukochanej pralinowej czekolady Ritter Sport. boże, mnie się tego nie proponuję jak się odchudzam :( oczywiście nie wzięłam. marzy mi się, żeby mój brzuch wyglądał z boku tak samo, jak tej u tej dziewczyny na zdjęciu <3 idzie mi dobrze, UWIELBIAM te uczucie gdy w żołądku jest tak niewiele, a brzuch od razu jest bardziej płaski.
śn: jajecznica z cebulą i szynką, dwie kromki ciemnego chleba
2śn: lody straciatella
obiad: ogórkowa
podwieczorek: serek waniliowy z crunchy (boże, pokochałam to<3)
kolacja: 5 kawałków polędwiczek, surówka z kiszonej kapusty
ćwiczenia: 8min legs, 8min arms, 8min abs, 200 brzuszków
dziewczyny! znacie jakieś fajne ćwiczenia na brzuch i w sumie na reszte na yt? trochę popadam w monotonię z tymi powyżej, robie je 239736347 raz.