"Jesteśmy harcerkami. Nie na zbiórce, nie na biwaku, nie na obozie, nie wtedy, gdy zakładamy mundur. Jesteśmy harcerkami tu i teraz; jesteśmy harcerkami wszędzie tam, gdzie jesteśmy; jesteśmy harcerkami każdego dnia, w każdej godzinie. Mamy Prawo, które mówi nam jak żyć. Większość z nas gdzieś w środku sosnowego czy bukowego boru wymówiła kiedyś rotę Przyrzeczenia. Pamiętasz ten moment? Pamiętasz szum drzew nisko pochylonych nad wąską, piaszczystą drożyną, spokojny, bezpieczny trzask bierwion dopalających się w życiodajnym ognisku? Wilgotny smak nocnego lasu? A pamiętasz słowa, które wtedy wymówiłaś? "...nieść chętną pomoc bliźnim...", "być posłusznym Prawu Harcerskiemu".
Mam nadzieje, że ten fragment pamietanej przeze mnie dłuugo gawędy jakoś przypomniał Wam kim jesteśmy. Już cały dzień zbieram sie na ten wpis i jest mi bardzo ciężko cokolwiek napisać, bo jak wszystkie wiemy każda z nas czuła wtedy dużo, emocji i łez jak na jeden wieczór również było sporo, a zrozumieć to wszystko hm..nawet przez ten miesiąc nie było łatwo.
Tak, dzisiaj 19 maja 2013
minął miesiąc od 31urodzin Wikliny,
miesiąc od ostatniego drużynowego spotkania,
miesiąc od zapachu namiotu i widoku wielu uśmiechniętych druhenek w mundurach,
miesąc od wspólnego śpiewu wikliny..
miesiąc od przekazania drużyny i funkcji, już miesiąc przeżywamy to wszystko głośno wzdychając, oglądając zdjęcia, filmy, śpiewając i płacząc po kątach- ze szczęścia! a może nie? niewiem, to 'coś' jest bliżej nieokreślone. Niewiemy jak to nazwać, skomentować, jak to zdefiniować jednym słowem lub zdaniem. Sympatycznie trudne to wszystko.
Ale ważne jest, to że wiemy co chcemy robić, jak działać- jesteśmy pozytywnie nastawione do wszystkiego i chcemy dążyć do ideałów nadal z
UŚMIECHEM NA TWARZY!
Nadal w sumie niewiem co więcej o tym napisać, ale myśle że 31 urodziny drużyny będą zapamiętane bardzo dobrze, a każda z nas będzie szczęśliwa że przeżyła w swoim życiu harcerskim tak wspaniały moment.
A na koniec, kilka słów od osoby, którą bardzo wszystkie kochamy i tęsknimy..
Kochane druhenki!
19 kwietnia był dla mnie niezwykle wzruszającym dniem dużo bardziej niż ten, kiedy ja zostałam drużynową. Przez te 7 lat nasza drużyna znacząco się zmieniła i chciałabym, żeby zmieniała się dalej, na lepsze, jednak nie zapominając o korzeniach i o tym, co nas wyróżnia (a wiemy, że jest parę takich perełek) Życzę Wiklince owocnych lat, które są przed nią pod wodzą dh. Paulinki. Pnij się wzwyż Wiklino i nie przestawaj!
Dh. Michasia
Czuwaj,
dh.Patrycja Adarczyk