Poszliśmy sobie z Hagerem dzisiaj do Parku Kościuszki. I co? Prawie 4 godziny spaceru, a po powrocie ledwo żywy (ale szczęśliwy) pies :D Mimo, że na początku usiłować najeść się Agatą, to po chwili dał się nawet jej poprowadzić na smyczy. Może będzie jeszcze z niego pies ^^ Ale i tak moim największym sukcesem jest zmęczeniego go bardziej niż siebie xD
T
Inni użytkownicy: jinxiemarlonbrandon1czerwonagwiazda1991wypadek8kd87eweorsmaciej11301992brooklyn10laura12122dziubdziak
Inni zdjęcia: Przylaszczkowy sezon elmar1413 akcentovaStalowo judgaf;) virgo123Wiosenny czwartek jabolowekrwiJeszcze maskowo. ezekh114478 mzmzmzNie poddam się ! dawsteMoon photographymagicNa serio kurdupelpunk1477