Nie chce wracac. Tak bardzo nie chce wracac do Polski. Kiedys uciekne z tego kraju na stale. Zostawie za soba ludzi, znane sciezki, rutyne, stare zycie.
A narazie... chce sie cieszyc tym co mam. Az do sierpnia, kiedy bede musiala wsiasc w samolot i znow zyc wsrod ludzi ktorych nienawidze, miasta ktore jest zbyt male, zbyt ograniczajace, czterech pustych scian.
Trzeba cos zmienic. Moze siebie? Tak, chcialabym wrocic odmieniona. W sumie... juz teraz zmienilo sie moje spojrzenie na to co mnie otacza. Zasmakowalam czegos innego i to jest lepsze.
Z kazdej podrozy wroc z ksiazka - jedna juz kupilam, wlasnie czytam. Wspaniala, choc wolno mi idzie przez moj jezyk angielski (wolalabym zeby byl lepszy). Kupie sobie chyba jeszcze jedna. Ksiazki to nie tylko historia na zadrukowanych kartach. To tez sa wspomnienia.
Dzisiaj ide na Gore Artura. Porobie zdjecia, nastepne wspomnienia do kolekcji.
Do konca dnia nic chyba juz nie zjem. Jakos nie mam ochoty.
Smutno, melancholijnie. W poniedzialek nowe miejsce. Bez internetu. Jak ja przezyje?
"Run you clever boy, and remember".
Inni użytkownicy: sahasularahajpanek94amandooojulitkajula144unospinnalex11234adriano3488nalna90vitusoslilly02
Inni zdjęcia: Wolne patusiax395New Hair Right dawsteTo, co zostaje, gdy nie ma nic. comarroTears like a waterfall modernmedival... pils931449 akcentova:) dorcia2700Brak tytułu zwyczajnieszczesliwia1 mktnccPrzepełnienie świąteczne bluebird11