Ta piosenka i po części trylogia Bourne'a (Tożsamość, Krucjata i Ultimatum)
natchnęły mnie do napisania pewnej powieści. Tia, pewnie gdy przeczytałeś
słowo Bourne, a dodać do tego jeszcze te trzy części wymienione powyżej,
to nie sposób odczepić się od wizji cierpiącego na amnezję szpiega / agenta /
najemnika - jak kto woli. Ja jednak po raz kolejny wzięłam się za fantastykę, i
mam nadzieję, że tym razem dzielnie dotrwam do końca.
Jestem maksymalnie w tej chwili zdołowana po obejrzeniu Pamiętnika. Ugh...
Ale dzisiaj było bardzo fajnie. Wypad na tychy moim zdaniem udany. W
szczególności wybieranie twardych pomidorów z promocji [tj. macanie każ-
dego z nich] i jakże "wytworne" wybieranie bułek z dziwacznego pojemnika w
sklepie. No i nie obyło się bez robienia z siebie idiotek, prawda Sylwiu? ; D