... i buziaki zostawiam serdeczne :***
Przepraszam Wszystkich Tych ,którzy zostawili mi ciepłe słowa w poczcie,
nie mam nawet jak Wam odpisać,czytam też z ogromnym opóźnieniem,ale dni mam wypełnione szczelnie,
napięte do granic wytrzymałości.
Opieka nad Tatą,a właściwie nie wiem nad kim bardziej,bo Mama zrobiła się tak absorbująca i
trudna wręcz,że praca przy leżącym Tacie to błahostka ...
Od kilku dni na 2 godziny dziennie zastępuje mnie opiekunka ,mogę przynajmniej w miarę spokojnie
zrobić poranne zakupy.
We własnym domu bywam gościem.
Wciąż nie wiem co z Myśliborzem ... na co mi on właściwie?
Taty już tam nie zabiorę,a tak zawsze kochał to miejsce.
Zmykam spać,jutro kolejny ciężki dzień,a Wiosna piękna rozkwita gdzieś obok,
nie dla mnie tym razem.
Trzymajcie się ciepło Kochani,nie wiem kiedy znowu tu zajrzę :*