Moje wnuczęta spały u mnie ,o 3 w nocy Michaś obudził się z płaczem i rozpaloną główką ...
Cały dzień walczyłyśmy z Monisią z nawracającą gorączką ,
w końcu trzeba było wezwać lekarza.
Mamy rasową grypę ,pan doktor stwierdził ,
że jak w banku przejdziemy ją wszyscy...
No nic,zobaczymy.
Byle kolejna noc była mniej wyczerpująca ,zwłaszcza dla Michasia ...
Spokojnej nocy Wam :*