rano ....
Kiedy wróciłam od Rodziców wszystkie były wdeptane niemal w ziemię ....
Nawet tego niezgrabiasza z ławki nie oszczędzono.
Przykro mi się zrobiło ,a Mufina biegała szczekając wokół tego co pozostało po kolorowym ,
tym z serduchem ....
Komu przeszkadzały ?
Miłego wieczoru :*