obrazki z kuchennego okna ...
Ula (moja ulubiona dozorczyni) od rana biegała z miotłą :)
Wieczorem śniegu zostało tyle co nic ,a z nieba deszcz .... taka zima to paskudztwo !
Idę na ostatni spacer z Mufcią .... coś czuję ,że szybko zrobi w tył zwrot :p
Kolorowych ,a jutro słonka :*