Chyba zawieszę na jakiś czas bloga bo naprawdę czasu na nic mi nie starcza ....
Wczoraj do tego wizyta u neurologa z wynikiem tomografii wypadła (dla mnie ) fatalnie .
Kręgosłup mam jak przetrącony i marne szanse nawet na ingerencję chirurgiczną w przyszłości .
Jedynie masażami i farmakologią mogę nieco ból zmniejszać,może neurochirurg będzie mógł podać
mi coś w rodzaju blokady,ale to już po konsultacjach będę wiedzieć ....
No cóż ,sama sobie na ten stan zapracowałam ,a oprócz tego dołożyła się wrodzona
stenoza (patologiczne zwężenie kanału rdzenia kręgowego).
Byle bym tylko nie wylądowała na wózku to jakoś z tym trzeba będzie sobie radzić.
Tak naprawdę najgorsze są noce,nie wiem czemu ...
Zmykam ,potem jadę po wnuczkę do szkoły,dziś mam dzień dla Niej :D
.
Buziaki:***