Mufina i Karbon :)
Lilka pisała dziś o burzy w Chorwacji , a u mnie była i burza i grad i chyba oberwanie chmury....
Wróciłam do domu przemoczona do suchej nitki :)
Liczyłam na lenistwo ,a nie było go wcale.
Marzę o senku już tylko,
dobranoc zatem Wam tylko mówię :*