.... z peryskopem nawet ;-))
Mufinka uwielbia to miejsce ....
ale po brodzeniu z głową w powodzi kwiatów (gwiezdnicy
wielkokwiatowej --> Ula dzięki za przypomnienie nazwy! ) dostała zapalenia spojówek.
Co godzina przemywałam wczoraj jej zaropiałe ślepka esencją herbacianą .
Pomogło na szczęście :D
Chyba coraz mniej mnie tu będzie,Rodzice są coraz bardziej absorbujący,
muszę tez znaleźć trochę czasu dla Tusi.Zaglądam na bloga coraz mniej ,pod koniec maja pewnie przeniesiemy się na
lato do Myśliborka ...
Miłego wieczoru :*