Gdybym nie miała w kieszeni piszczałki to Mufina z tych trzcin by chyba nie wylazła ....
ależ to jest mały chuligan !
Jeden moment i jest na drugim końcu łąki bo przypomniało się jej akurat ,że tam pasie się koń ,
a ona chciała by mu dać buziaka :p
Jest naprawdę szybka jak strzała ....
Cudnie ciepły,ale bardzo męczący dzień,jutro wzięłam wolne od moich seniorów,
może sama pojadę do Myśliborka trochę popracować ( tony śmiecia do usunięcia mam
po wycince modrzewi i lasu tuż za płotem) ... a może zostanę leniwie w domu,sama jeszcze nie wiem ....
Słodkich senków :*