Wyprawa z Rodzicami to już średnia przyjemność ,bardziej ciężka praca ...ech ....
Samo umieszczenie Taty w aucie to wyzwanie.
Co 2 minuty zadawane to samo pytanie i zniecierpliwienie gdy brak odpowiedzi ....
Bardzo Ich oboje kocham,ale czasem normalnie nie mam już sił ...
Pod koniec tygodnia zacznę kursować pewnie między domem w Dobrej ,a Rodzicami w Szczecinie .
Jak zwykle w ostatniej chwili Ci co obiecywali zająć się domem dzieci i ich zwierzyńcem w czasie ich wyjazdu z dzieciakami na narty dali ciała ... jak zwykle ostatnia deska ratunku we mnie ...
Beznadziejnie,fizycznie padam na pysk!
Miłego,spokojnego wieczoru ...