Mufcia rośnie .... wydłuża się coraz bardziej i ... bardzo przypomina młodą Zuzię ...
Tylko łaciaty nosek i szalony charakterek ją całkiem od Zuzi odróżniają ....
Przeraża mnie czasem kiedy skacze z bardzo wysokich skarp,z miną :
"o co Ci Ruda chodzi, przecież ja umiem latać,jestem prawie ptaszkiem " .... no i leci,
a uszy tylko furczą w powietrzu jak wiatraki :p
Węch ma świetny ... ostatnio na wieczornym spacerze zawlokła mnie dosłownie gdzieś w
krzaczory, do mewy ze złamanym skrzydłem ...
O problemach jakie miałam potem ze znalezieniem weterynarza,który by pomógł ptakowi
lepiej nie wspominać ,
Wszyscy odmawiali twierdząc,że nie zajmują się leczeniem dzikich ptaków.
Dopiero moi weterynarze pomogli,zwleczeni niemal po nocy z łóżka (przyjmowali nas
autentycznie w szlafrokach) ...
Mewa ma się u nich dobrze,nie wiem czy będzie latać,ale rozrabia jak szalona i
razem z gwarkiem jest mieszkańcem ich lecznicy.
Czasu u mnie wciąż tyle co nic ,a obowiązków wciąż przybywa ....
Miłych dni Wam życzę ,jak zawsze :*:)
Inni zdjęcia: 1435 akcentovaClonnage. ezekh114Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24