Mówił, że nie ma po co żyć.
Tłumaczył się, że nie ma nic,
Bo stracił dom i młodzieńcze sny.
Nie miał siły by opanować łzy.
Kolejny dzień nie cieszył go..
I nie czekał na pierwszy promyk słońca.
Nie uśmiechał się wciąż ocierał łzy.
Myślał "jestem sam, może jestem zły?"
Był jak mgła, niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat, delikatny.
Był jak cichy wiatr, całkiem wolny,
lecz samotny, jak ocean bez dna,
nieszczęśliwy.
Mówił, że to nie jego świat.
Pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi dusza,
Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz.
Wielką przyjaźń i miłość ponad śmierć.
Był jak mgła, niewidzialny, tajemniczy.
Był jak kruchy róży kwiat, delikatny.
Był jak cichy wiatr, całkiem wolny,
lecz samotny, jak ocean bez dna,
nieszczęśliwy młody człowiek.
Więc dalej idź, mój zagubiony książę.
Szukaj szczęścia, ja wiem, ze odnajdziesz je.
I odzyskasz swe młodzieńcze sny,
Bo nie jesteś sam ... I nie jesteś zły..
Pozdro For
Eliza:*
Magda:*
Marta:*
Rayan:* (Ty z ta czekoladą to leeecisz pani :P)
i tu sie zaskoczy...Paula :D
http://www.youtube.com/watch?v=EkvrTjQJJ0Y
PRZYTULAJCIE SIE BO DZIEN PRZYTULANIA :)
i moje dzisiejsze porównanie.......zobacz podam Ci pewien przykład widzisz piekna sale...i widzisz ja w całej okazałości tylko dzieki świecą na żyrandolu....i kiedy jedna by zgasła już byś całej nie widziała i czułabyś niedosyt...i tak wlasnie jak Ty bys umarła by zgasła jedna świeca