Siemka.
Tak, będe was zamęczać starymi zdjęciami .-. Peszek.
Wróciłam z dworu.
Nie chce mi się pisać, bo zmęczona ale i tak opisze dzień.
Więc o 14 pod papieża z Szyszą i Julą. Poszłyśmy na stare police, znowu chodziłyśmy po piwnicach. Później na tory i jakieś pole. Szłyśmy w stronę zakładów, ale Szysz musiała iść do domu więc się wróciłyśmy. I przez las, rozbiłam kilka butelek. I moje okulary. Haha.
Jezu no i później Szyszu już nie mogła wyjść więc została z Julią. Przez godzinę szukałyśmy osoby, która wyszłaby na dwór. Na przystanku spotkałyśmy Kazika i Taro na rolkach. Podjechałyśmy do Justy ale jej nie było. To wróciłyśmy się za ten przystanek i usiadłyśmy na chodniku. I po chwili znowu na Brzoskwiniową, bo autobus podjechał. Później poszlyśmy po Morsa i wyszłyśmy spowrotem na dwór. Potem do lidla po pepsi, leona i jakąś bułkę. I odprowadzić Julię. W drodze oblałam ją pepsi, to reszta wylądowała na mnie -.-
I powrót z Justą. Na chwilę do niej. Boże, Mors ma drążek pogo. Pomińmy, że nawięcej skoczyłam 20 razy, a ona 64. I dalej doszła Taro. Oglądałyśmy jakiś dziwny teledysk, a Klaudia zrobiła mi fryzurę z liści, patyków i halucynków. Słucham przemówienia Kazika i Taro. Hahaha.
Około 20 mors na kolację, a ja do Taro. Grałyśmy w Guitar Hero. Jest, 86%. A gram 3 raz. Jestem bogiem. Potem oglądałyśmy filmiki na you-tube. Taro spadła z krzesła, spoko. I po 21 wróciłam do domu.
Czyli ogółem cały dzień poza domem. Me gusta łażenie po domach znajomych.
Dobra jestem zmęczona i trzeba zjeść w końcu coś porządnego. Nie przepisane lekcje :I
Muszę znaleźć buty na wf i bluzkę i wgl. cały strój -.-
Piszę z Szysz, Iki i Juleq.
Spadam, pa.
+Wątpie, że ktoś przeczyta całą notkę.
++Błędy? W takiem razie, wybaczcie.
Inni zdjęcia: 1435 akcentovaClonnage. ezekh114Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24