Podróż takim tramwajem wodnym na uczelnie byłaby zdecydowanie przyjemniejsza i mniej uciążliwa.
Przynajmniej zawsze masz pewność, że co jak co, lecz napięcie na pewno nie wysiądzie. Jak się nie ma ,co się lubi - to się lubi, co się ma. Nie pozostaje nic innego, tylko dalej jeżdzić naszymi trzęsącymi tramwajami. Wrażenia prawie jak na rollercoaster (((;