Mamy koniec roku. Będę super oryginalna i zrobię podsumowanie.
Zaczynamy zabawę wspomnieniami:
Trudno w to uwierzyć, ale wyjechałam do Londynu. Odbieram wrażenie, że od tej podróży minęło mnóstwo czasu ;o
Potem zakończyłam edukację w klasie drugiej xD Podobało mi się, zwłaszcza ostatnie 2 dni ;D Cóż wakacje udane, poznałam wiele cudownych osób, ale tych w 2009 nie przebiły, chyba nic ich nie przebije... Zaliczyłam wesele, spotkałam po 6 latach kuzyna, trochę urósł xD Wiosną i jesienią z Domcią często spacerowałyśmy i gadałyśmy o rzeczach błachych i nie tylko ;** Nie wiem czemu, ale kiedy wychodzimy na dwór zawsze pada! Chociaż wracając do lata, przywiozłam fantastyczną pamiatkę skorzystało z niej dużo osób xD Wyprawiłam urodziny, oj biba aż cały dom drżał
potem w listopadzie też się wybawiłam za wszystkie czasy^^ Grudzień - dziwne, ale prawdziwe. Czułam atmosferę świat;)
W tym roku uświadomiłam sobie także, że się starzeję Postawiłam sobie cel i obecnie dążę do jego spełnienia. I wiecie co? Normalnie się chyba uda!
O egzaminach wolę nie pisać, nie ma zresztą o czym -.-
+zdjecie jest rozmazane, kit potraktujmy je jak przenośnię. Niby ten rok był, jakoś minął. Mam jednak wrażenie, ze przespałam te 12 miesięcy. Chociaż z drugiej strony w kalendarzu uda wyszperać mi się kilka dat godnych mojej uwagi: imieniny(dzięki dziołchy), czy wyjazd w lato;)
Wszystkiego najlepszego, spełnienia najskrytszych marzeń i aby 2011 rok był lepszy niż obecny!;);**