UMIERAJĄCA NADZIEJA.
Dzisiaj znów to samo. Ten sam sen. Tym razem obudziłam się z krzykiem i łzami w oczach. Odszedł. Zostawił mnie i rodzinę, pozostał pusty pokój..
Dobrze, że to jednak tylko sen, On żyje, chce żyć, musi żyć.. całe życie przed nim. Przecież jest jeszcze taki malutki. Nie zdoła doświadczyć prawdziwej przyjaźni, pierwszej miłości.. kiedy o tym myślę, dreszcze przechodzą przez całe moje ciało, a kolejne łzy spływają na poduszkę. Dlaczego On? Wiem, że choroba go wyniszcza, a ja nie mogę nic z tym zrobić. Zawsze chodził uśmiechnięty i pełny życia pomimo tego, że wiedział, że jest chory i, że w każdej chwili może umrzeć, swoim optymizmem pokazywał nam wszystkim, że trzeba się cieszyć każdą chwilą. Dzisiaj idę do szpitala, wiem, że to jedno z ostatnich moich odwiedzin, lekarze nie dają mu szans na dalsze życie. Choroba za szybko postępuje. Gdybym mogła to bym wzięła całe Jego cierpienie na siebie, aby mógł cieszyć się życiem i być szczęśliwy. Został mi tylko On i mama, ojciec zostawił nas kiedy dowiedział się o chorobie, nie dawał sobie z tym rady, uciekł od problemów, tchórz. Czuję pustkę, patrzę się w jeden punkt, zastanawiam się co dalej będzie kiedy odejdzie. Czy będę umiała czerpać jeszcze radość z życia? Nie wiem.. nic nie wiem. Przeraża mnie to kiedy o tym wszystkim myślę. Myślałam często czy nie dołączyć do Niego kiedy nas opuści, ale przecież nie mogę zostawić mamy, ona też ma tylko nas, ona też cierpi.. Ma on dopiero 6 latek, a tyle już przeżył. Pamiętam ten dzień kiedy się urodził, wszyscy się cieszyliśmy, wreszcie miałam swojego wymarzonego braciszka. Poświęcałam mu każdą wolną chwilę, a teraz ma mi to zostać odebrane.. Często modlę się i proszę Boga o to, żeby go do siebie nie zabierał. Czasami są chwile kiedy przestaje wierzyć, że On istnieje, bo z dnia na dzień się pogarsza Jego stan. Zawsze będę Go kochać. Coraz bardziej się z tym godzę, że ma Go zabraknąć. Nawet jeśli odejdzie do lepszego świata to będę Go codziennie odwiedzać i z nim rozmawiać, ponieważ był, jest i zawsze będzie najważniejszy.
Anonimowa
Komentujcie i klikajcie ' Fajne '. : *.