< lekki nieogar >
Stoje na przeciwko mapy swego zycia,
obmyslam starannie ostatnia strategie
wraz ze mną towarzyszy ( pustka).
Moja materialna postac daleko na ziemi
dawno juz oddycha snem spokojnym cicho...
Puste oczodoły znów zwracam ku mapie,
wraz ze mna towarzyszy ( smutek)
Ziarenko niepokoju, iskierka wahania,
zdeptane przez piekielnych doradców oddechy
,gdy plujac wnetrznosciami na wpół przeżutymi
wbijali w ma pamiec straszne prawdy słowa:
,, ... zostaw juz oczy pełne łez, marzenia niespełnione.
Zapadnij wreszcie w wieczny sen
- odejdz w nieznaną ci strone!... "