brakowało mi tych wieczornych rozmów,
pogadanek o tym do czego dąrzymy i czego pragiemy,
jaki jest nasz cel i w jaki sposób można go osiągnąć,
chce sie od tego uwolnić , wrócić do beztroskiego życia. Zaczynać i kończyc każdy dzień z uśmiechem na twarzy. Nie martwić sie tym co było i iśc na przód. Wiele straciłam roztrząsając o co było. Wiem ,że nie było warto agarszować sie w coś co na samym pocztaku było przegrane. Teraz widze , że lubdzie się nie zmieniają , oni po prostu idealnie potrafią udawać. Wykorzystując ludzi bardzo ich ranią , zwłaszcza tych warazliwych...