Za oknem minus pięć
Nie kocham Cię już
Wiatr zrywa czapki z głów
Nie kocham Cię już
Przez noc
Zasypie śnieg
Nasz park
Dzieciaki wyjmą rankiem
Z piwnic sanki
Za oknem dziki skwar
Nie pragnę Cię już
Powietrze ani drgnie
Nie pragnę Cię już
Przez noc
Pogrąży się
Nasz park
W nieznośnym wręcz
Odcieniu zieleni.
Nie ma mnie tu- duch ciało opuścił...
Dziewczyny, może coś szalonego?? xD
;***