21:23 Poniedziałek 7 czerwca
w Twojej głowie dziś pełno myśli związanych z alkoholem.
Siędze w tle leci Kacper hta naprzeciw pali się świeczka
Dziś się spóżniłam co prawda pare minut, ale chciałam oduczyć się tego. niedługo wracam do pracy a tam spóżniam się pięć razy na pięć dni..
Terapeutycznie spoko, temat nawrotów, dość często rozmawialiśmy o alkoholu na zajęciach myślałam, żebym napiła się takiego zimnego desperadosika w słoneczny dzień. każda dzisiejsza myśl i wypowiedziane słowo było związane z alko. Sądząć, że te picie będzie ostatnie kontrolowane. chciałabym poczuć ten luz, tą obojętność na wszystko. spróbować. Poczułam ogromną tęskote. Tęsknote za czymś, co wiesz, że Cię pokona bo ma władzę nad Tobą. uzależnienie jest silniejsze, niż Tobie się wydaje. Nie mogę poczuć się za pewnie. Nie chce ziomek Twoich rad, lepiej podnieś się z ziemi nim opadnie kurz
Miałam nawrót myśli alkoholowych, nawet pisząc dziś sms ' myślę czyy w week nie wyjechać nad morze. Łapiąc się na tym, że myśli dziś skumulowały się i odbiły od nas. znam tamtą drogę, chce by diabeł wrówycił mnie za rękę. nie chce. On jest zły. Pętla miałaby się rozplątywać a nie zaciskać. Z każdą osobą która rozmawiałam mówiła o alko draks. kurwa, czy aż tak silna jestem by to przełknąć? Jak myślę o zimniutkim desperadosiku to ażżż mi napływa ślina, i noga zdrętwiała na samą myśl. To chwilowe ukojenie bólu? lęku? czy pragnienie osiągnięcia stanu? pragnienie.głód. coś niewyobrażalnie silnego. zarzycia którejś z substancji. To jest jeden z objawów uzależnienia..
wypadł segregator podświadomości.
Pamiętasz 17 luty ok 5:00?
Pamiętasx tamtą noc?
To byś srodek tygodnia środa.
wolałam wyjść i się pokłócić, niż się z Tobą napić.
straszny zgniot umysłowy, wjazd na ambicje niewyobrażalnie boleśny.
po 13 miesiącach niepicia, miałam się z Toba napić?!
musiałam w szybkim czasie przygotować się psychicznie do tego.
Trzeci strzał był z wódy.
lawina ruszyła.
wychlaliśmy zbyt dużo. Damian budzony zapierdalał po wódę. litr do mniej nie siadam.
zauważył, że lawina ruszyła - nie zatrzymał. Poszła na Lotos z czego kawałek jest Orlen. wróciłam z wódą w ręku i tylko dlatego, że zapomniałam o Mambi. bliżej było do domu.
zamkneli Cię w czterech ścianach zabrali alkohol. ogarneli lq - czułam się jak by mnie wyprano w pralce kurwa. dosłownie. bolało kurwa wszystko, czułam się jak po górach jak by mi płuca przebijały żebra. wtedy gdy skakałam do wodospadu i spałam na śnieżce. anielski orszak spiewałąm kurwa droga złaaaaa! oczywiście z plecakiem desperadosików i wódy. Przewieszony namiot o który miałam dbać bardziej niż o Siebie.. leżałaś z gorączką telepiąc się wymiotując niczym przyrzekająć więcej nie pije.
I co? gówno.
nachlała się a skutki odczuwała dodatkowy tydzień.
pięć dni wycięte z życia, ciąg załapany.
Bartas zatrzym kurwa te lawinę!
nie da się, rozpaliłeś to zatrzym
myśl głową, wszystko tkwi tam. od myśli do działania jest długa droga którą można zatrzymać.
telefon działa w dwie strony - PAMIĘTAJ!
o kurwa jest 22:56.
nie lubie niespodziewanych wizyt ale nie dziękuj za dobre słowo i wsparcie Filip :)
Użytkownik yhwyx
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.