A więc... Zebranie zaczęło się o godzinie dokładnie 18.00. Rozpoczął je nasz jedyny i niepowtarzalny Pan Prezes OSP druh Marek Lendzion. Na początku odczytano nam porządek zebrania... No, ale do konkretów:
Zaczęli wymieniać, co chcą kupić...Największe śmiechy wywołały plany zakupu [b]sprzętu hydraulicznego[/b](ale w obozie chłopców, mi nie wypadało się śmiać, bo siedziałam niedaleko druha prezesa). Następnie zaczęła się dyskusja. A potem zaczęli się kłócić o salę w remizie. Najlepsze było zdanie druha Lewandowskiego:'Ja przez dwa lata[b] gwałciłem [/b]kolegów'.Oczywiście ja postanowiłam trzymać język za zębami, bo nie chciałam już robić przypału naszej pani sołtys, która jak zawsze miała mnóstwo pretensji :). Następnie zaczęło się tzw. jedzenie. Podali flaki (Martynka, dobre były?) :). Oczywiście nasi koledzy nie potrafili się zachować. Potem to były śmichy chichy :)
Kilka cytatów:
[b]'Dobry z Ciebie chłopak'[/b]-Jacuś do Kamilka
[b]'To nasza przyszłość'[/b]-Włodziu do jakiegośtam strażaka
'-Jacek, a Ty jedziesz z nami na obóz?-Duda
-[b]Nie. Będę jechał za autobusem'[/b]
Jacek o sobie:
[b]'Tam nie ma takich ładnych i mądrych chłopaków jak ja' [/b]xD
~~
Ola, chyba jakoś to Ci wytłumaczyłam...