zamaskowany [bądź jak to woli- zmasakrowany] don pedro
najlepsze w tym wszystkim jest to, że nikt nie wie, o co chodzi.
nawet ja nie wiem.
i desperacko chcę wiedzieć. muszę wiedzieć. a nie wiem nadal.
życie nie jest takie proste, jak mi się jeszcze miesiąc temu wydawało.
może to jest kwestia złego humoru, a może raczej tego, że tylko podaczas złego humoru jestem w stanie krytycznie spojrzeć na cokolwiek.
do Nemo:
właśnie, kochana, w tym problem, że nic się nie stało ;] nic się nie stało, a ja jestem w takim stanie, o którym mój tata mówi: "weselszych do grobu wkładają" xD
do Agatrix:
moje gg wariuje, już od jakiegoś czasu mam problemy, żeby się przez to diabelskie urządzenie porozumieć :/ weszłam na bloga, chciałam poczytać, co tam u Ciebie, a tu widzę- hasło o.O napiszę do Ciebie maila w tej sprawie ;)
a może właśnie o to chodzi?