Kochani w związku z tym, że cały czas ktoś tu zagląda to coś o sobie napisze, bo spokoju nie dają :P :)
A tak na poważnie, to bardzo mi miło, że pamiętacie o mnie i Wiktorku. I ktoś poza mną, rodziną i przyjaciółmi o nim myśli Radzę sobie, bo muszę. Raz jest lepiej, a raz gorzej. Pracuje i staram się tak żyć, żeby pomoc jak największej ilości osób, chociaż zwykłą życzliwością. Jest mi ciężko z różnych przyczyn, o których nie chciałabym tu pisać, ale idę do przodu. Wiktor dał mi taką szkołę życia, której nigdy nie zapomnę i która będzie mi towarzyszyła do końca mojego życia. Mam olbrzymie wsparcie od mojej rodziny, pracy i przyjaciół ze Stowarzysznia. Takich mi właśnie przyjaciół dał mój synuś :D Staram się im pomagać jak tylko mogę. Pomóc rodzicom pogodzić się z chorobą dziecka i stratą również. A właściwie tymczasową rozłąką, bo ja wierzę w to, że jak tylko zrobię tu na tym świecie to co mam do zrobienia to wreszcie go spotkam, wyściskam za wszystkie lata i gorąco podziękuję, że zmienił mi całe życie i nastawienie do świata i ludzi.
Chcialam też powiedzieć, że jest więcej takich rodziców jak ja, podam kilka linków, bo może kogoś z Was zainteresuje działalnośc Stowarzyszenia i będzie chciał się włączyć do pomocy. Teraz zbieram słodycze, zabawki i wszystkie rzeczy, które nadają się do paczek dla naszych aniołków.
https://www.facebook.com/HunterekMiko
https://www.facebook.com/stowarzyszeniemps?fref=ts
Dodam jeszcze, że z moim synkiem często się widzę we śnie :D I też zwracam się do niego w trudnych momentach. Jeśli też macie ochotę poprosić go o wstawiennctwo to nie krępujcie się W końcu to mały Święty
Nie jestem w stanie jeszcze śledzić bloga wstecz, to jeszcze za wcześnie. Potrzeba czasu, żeby bez bólu myśleć o niektórych rzeczach, ale mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie czas, kiedy na pomniczek Wiktorka będę chodzić z uśmiechem, samymi dobrymi wspomnieniami i nie będę mu buczeć nad uchem. Dziękuję Wam bardzo za każde miłe słowo, i o Was też pamiętam
Użytkownik xwiktorek
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.