Nie wiem nawet jak zacząć. Walę więc prosto z mostu bo nawet nie mam sły tu siedzieć.
Wiktor jest w bardzo bardzo ciężkim stanie. Tak powiedziała pani anestezjolog i wszyscy to powtarzają. Leży w Lublinie na Oddziale Intensywnej Terapii. Oddycha za niego respirator i jest w śpiączce farmakologicznej. Wszystko to jest wynikiem powikłań po grypie. Ma niewydolność płuc i jego stan życia jest zagrożony. Na chwilę obecną nie jest ani lepiej ani gorzej. Czekamy...
Bardzo Was proszę pomódlcie się za mojego syneczka, żeby miał siłę walczyć. To jeszcze nie jest jego czas. Albo ja nie chcę, żeby to było już. Za nas też, bo siły już brakuje...
Użytkownik xwiktorek
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.