Wiktorek zasłużył!!!
Dzielny był cały rok, znosił mniej lub badziej cierpliwie męki rehebilitacyjne i ogólnie był grzeczny... już nie liczę tego pyskowania, grożenia palcami, wczorajszej kłótni z tatusiem, bo za wolno machał łyżką z serkiem od miski do buzi Wiktora i takich tam drobnych dąsów. W końcu każdy ma czasem gorszy lub lepszy dzień ;D
Byłam ciekawa jego reakcji jak rano się obudzi i znajdzie prezent w łóżeczku, ale przyzwyczajenia są jednak silniejsze od jakiegos tam prezentu :), bo niunio otworzył oczy i domagał się natychmiast picia, a potem jedzenia. Dopiero jak zaspokoił swoje podstawowe potrzeby to zdziwił się na widok pakunku przed nosem :D
każdą rzecz oglądał uważnie po czym wyrzucał na bok (no cóż, ostatnio ulubiona zabawa, rzucanie wszystkim). Stawiałam na to że najbardziej spodoba mu się książeczka z materiału... pomyła. Hitem okazało się kinder jajo! Bo jest okrągłe, grzechocze, i ma szeleszczący papierek, a jak się długo ściska w łapkach to zmienia kształt ;P
drugim hitem był czekoladowy mikołaj, który też pod wpływem ciepła zmienia kształt ;P
A numer trzy to kinder czekoladki, które już z daleka rozpoznaje i szczerzy te zębuchy :D
No to gwiazdka mu przyniesie chyba siatke jajek :D żartuje, trzeba dbać o ząbki bo się kruszą.
Nie mam w ogóle pomysłu na gwiazdkę. moze kupie mu stos kabelków, bo do tego to go ciągnie rękami i nogami ;) upodobał sobie tez rybke mini mini, ale nigdzie nie mogę dostać takiej maskotki.. no nic
To narazie tyle...
Użytkownik xwiktorek
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.