Takie zdjęcie byle jakie, nie mamy dobrego aparatu, a ten co mamy robi coraz gorsze zdjęcia. Ale to nieważne, Wiktor umazany jest? Jest! No to najważniejsze.
Czekoladowy potwór choruje znowu :( Kurde, szlag mnie nagły trafi. Dopiero co skończył jeden antybiotyk, a tu następne choróbsko. Myślałam, że chociaż w wakacje sobie odpuści. Biedny leży teraz z gorączką 38.8. I tak mu zbiłam już chłodną kąpielą i czopkiem bo było 39.5 i zaczynałam wpadać w panikę. Jeszcze nigdy takiej wysokiej gorączki nie miał. Teraz robię mu okłady. Byliśmy u Pani doktor i ma ostre zapalenie gardła. Boli to gardełko strasznie, nie chce jeść i pić i wszystko w niego wmuszam żeby się nie odwodnił, bo on to kilka godzin i już odwodniony jak niemowle. Tak bardzo bym chciała, żeby nie skończyło się szpitalem. To moje urodzinowe życzenie, żęby synuś jutro zrobił mamie taki prezent i ozdrowiał :D Może dziś będzie przesilenie i zaraz zacznie się poprawiać.
Pada deszcz, jest ponuro i ciemno. Kurczę jak ja lubię taką pogodę, naprawde :D z gorącą herbatką i książką z synusiem bawiącym się obok. Dzisiaj niestety leżącym jak flaczek i cierpiącym.
Dobra narazie to tyle,bo idę go przytulać i pomagać jak tylko mogę.
Powiem tylko, że okropnie boję się tych cholernych infekcji, kto widział mnie podczas choroby Wiktora, to wie jak panikuję. Staram się uśmiechać co prawda jak najwięcej i go zagadywać, żeby motywować go do walki i pokazać, że nie jest tak źle, ale myślę, że Wiktorek i tak wyczuwa mój strach.
I jeszcze jedno. Kocham mojego mężusia!!!! :D
Użytkownik xwiktorek
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.