Zastanawiałeś się kiedyś, jakby to było gdyby ich nie było?
Gdyby nie było tych, dzięki którym życie staje się piękne,
dzięki którym wstajesz rano z łóżka ? Do kogo byś poszedł
kiedy cały twój świat stanąłby pod znakiem zapytania ?
Komu płakałbyś w rękach i z kim upijałbyś się do nieprzytomności ?
Kto kazałby ci się ogarnąć kiedy zacząłbyś świrować, kto skopałby ci
dupę kiedy zamierzałeś się poddać ? Z kim poszedłbyś na przysłowiową
"pasterkę" do parku ? Do kogo zadzwoniłbyś o 3 w nocy mówiąc,
że masz ochotę na piwo ? Kto organizowałby imprezy w twojej chacie,
a potem przepraszał za zniszczenie mebli i potłuczenie wszystkich naczyń ?
Gdyby zabrakło tych przy których zawsze możesz być sobą, którzy wyciągali
cię z najgorszych stanów emocjonalnych. Tych, którzy widzeli cię w najgorszym
rozpierdolu, kiedy nawet ty sam nie dałeś rady na siebie patrzeć. Gdyby nie
ci ludzie nic nie miałoby dla mnie sensu.