Cz VII
Musiała długo czekać na to by zasnęła . W dodatku zaczęła rozmowę , która dała jej dużo do myślenia .
- Dlaczego palisz i pijesz ? Czemu nie jesteś taka jak dawniej . Pamiętasz jeszcze ?
Po tych słowach przypomniała sobie całą siebie przed wypadkiem . Ciągły uśmiech , kolory , zero używek . Na pierwszych miejscach była rodzina , przyjaciele i szkoła.. a teraz ? Teraz jedynie wóda fajki i jeszcze raz wóda . Nawet nie spędza czasu z Sandrą
- Kiedyś to zrozumiesz .. Pocałowała młodszą siostrę w czoło , jak robila to kiedyś i wyszła gdy z jej ust wyleciało delikatne chrapanie , którym każdy w rodzinie sie zachwycał .
Zamknęła delikatnie drzwi swojego pokoju , by nie obudzć swoimi głośnymi trzaskaniami Patrycji i stojąc przed Wielką szafą wypełnioną kolorami zaczęła snuć analize na temat jej jutrzejszego ubioru i zachowania ...
Nadszedł kolejny dzień . Zeszła do kuchni zadzwiwiając wszystkich pozytywnym poglądem na kolejny dzień i powrotem do starego wyglądu . Biorąc pierwszego tosto zrobionego przez jej taty , który oprócz tostów i herbaty nie umial nic wiecej , zaczela rozmowe
- Nie czekajcie dzisiaj na mnie . Po szkole ide z Sandrą do biblioteki a następnie chce odwiedzić Cmentarz.. Powinnam komuś za coś podziękować . Rodzice jedynie przytaknęli i nie odezwali się ani słowem więcej , jedynie zauważyła delikatne uśmiechy rodziców odwracającyh wzrok .
Wyszła i jak dawniej poszła po Sandre . Stanęła przed jej wielkim jak Willa domem i przez szybę w drzwiach ujrzała niepowtarzalny usmiech przyjaciołki . Wyszła na zewnątrz i z piskiem zaczęła nawijać , czego brakowało nastolatce
- Oh my good . mój skarbek znowu ma na sobie kolorki . Wreszcie wróciłaś ! Kocham Cię . Rzucając sie jej na szyję z wielką siłą ścisnęła swoją bratnią duszę .
Sandra jak zwykle zadziwiała ubiorem . Tego dnia wcisnęła na siebie obdarte , ledwo zakrywające tyłek , dżinsowe szorty i do tego biała bokserka . Nie wspominając o dodatkach takich jak wisiorki , kolczyki , bransoletki czy okulary , oznaki godne podziwu dały buty , którymi były wielkie szpilki na platformie , które sprawiały ze w koncu dorównywała wzrostem Nastolatce . W porównianiu z Sandrą , dziewczyna założyła na siebie jasno dżinsowe szorty i niebieską , luźną tunikę . Nie błyszczała dodatkami .. chyba ze zegarkiem , ktory dodstala od rodzicow na 13 urodziny . Nie afiszowała się szpilkami bo po prostu nie znosiła takich butów . Twierdziła , ze takie cos jedynie wyniszcza kręgosłop . Dlatego tez wcisnęła na siebie ostro czerwone trampki . Ich szkoła nie świeciła zasadami . Dyrektor nie był surowy dlatego uczniowie mogli ubierać i zachowywać się jak tylko chcieli .
Idąc w strone szkoły obok nich zatrzymało się czerwone auto .
- No nie , Laura .
- Laura ?.. nie mow ze ty się z nią ...
Krótki dialog przyjaciołek przerwała wściekła nastolatka
- Wsiadasz ?
- Nie ,
- Niby czemu ?
- Chce to skonczyć
- Myślisz ze tak po prostu to skonczysz . ? w ogóle to w co ty jesteś ubrana . ? Co mają znaczyć te poje*bane kolory ? W tęczę się bawisz ?
- Nie musi cie to interesować . Odchodze z tej chorej ' ekipy '
Mówiąc , słowo ekipa podkreśliła cudzysłowiem złożonym z palców . Co natychmiastowo zdenerwowało rudowłosą nastolatkę
- Pożałujesz jeśli zbliżysz się do Marcina . Pamiętaj , nie ma powrotu ...
Normal 0 21
Słowa Laury o powrocie do ich paczki nie zdenerwowały nastolatki w najmniejszym stopniu . Jedynie fakt , ze musi skonczyć wszelkie znajomości z Marcinem . Wchodząc do szkoły zauważyła go , puszczającego jej oczko z drugiego końca korytarza wypełnionego setkami przepychajacych się osób . Otworzyła swoją szafkę i schowała do niej swoje ksiązki , które zabrała na poźniej do biblioteki . W jednym momencie obok niej pojawił się Marcin , ktory złapał nastolatke za biodra i zaczął temat
- Kiedy w koncu dokonczymy nasza rozmowe.. Bo nigdy nie mamy okazji ..
- Nie mam czasu na chłopaka , a nawet na przyjaciela ..
Ściągając jego ręce ze swoich bioder poszła na lekcje . Nauczyciele dziwili się niebywałym zachowaniem dziewczyny , która znowu zachowywała się i uczyła wprost wzorowo . Po ukończonych lekcjach poszła tak jak mówiła do biblioteki , w której jak zwykle po ukonczonych zajęciach nie było żywej duszy prócz niej i ciągle gadającej Sandry , której co chwila opiekunka musiała zwracać uwagę . Pisząc wypracowanie na lekcje biologi do biblioteki wszedł jak zwykle uśmiechnięty Marcin , ktory bez zastanowienia skierował sie ku niej .
Normal 0 21
- Co ty tu robisz ?! Spytała zaniepokojona .. Ciągle dręczyła ją myśl Laury.. W końcu ona jest zawsze i wszędzie gdzie On .
- noo.. chyba się uczę.. nie przeszkadzaj mi .
- Głupku podręcznik trzymasz odwrotnie co chciałeś . Delikatnie zachichrotała i skierowała oczy ku niemu .
- Pogadajmy w koncu..
- nie mam czasu..
- no prosze cie .. !
Wydarła kartkę ze strarego brudnopisu i zapisała mu swój adres .
- Bądź tam o 19 .
cD -->
Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24