Cz VI
Laura ze złoscią ściskając dłoń nastolatki zaprowadziła ją do grupki osób , którą poznała w ' klubie ' . Od razu nie wiadomo czemu ucieszył ją widok skrzynki pełnej piw i torby wypełnionej wódkami i uciśnionymi z boku fajkami .
- Częstuj się bez krempowania . Tutaj każdy był nowy wiec nie ma sie czego wstydzić .
Nagle siedzący obok niej chłopak z długimi włosami i czerwoną hustką przewiązaną pod łokciem otworzył a następnie podał jej piwo .Po czym usiadł obok niej . Od razu zauważyła , ze nie jest on typem duszy towarzystwa . Siedział bez słów zaciągając się kolejnymi buchami papierosa patrząc bez przerwy w jej stronę. Nagle ktoś z innej grupy ludzi będących nad rzeką dał znak " chodźcie do rzeki . Woda jest wprost wyśmienita do pływania " Dziewczyna miała ochotę wskoczyć do rzeki tak jak dawniej i z radością cieszyć się takim dniem jak . Czuć się dawniej ze swoją przyjaciołką , której zaczynało jej coraz bardziej brakować . Laura zauważając to jak nastolatka rwię się do kąpieli z innymi , jak to ona określiła, "dziwolągami z budy " natychmiastowo zagasiła jej pragnienie
- Nawet o tym nie myśl .
- Czemu ?
Spytała ze zdziwieniem bo nie wiedziała co jest takiego strasznego w czerpaniu najlepszych dla siebie chwil z tak pięknych dni .
- Bo nie.. .
Zauważając jak inni skulają głowy i zmieniają kierunek wzroku dodała
- ... moze ma ktoś coś jeszcze do powiedzenia .. ?
Zuza , która dała jej dobre rady w związku z Laurą i jej ekipą natychmiastowo zerwała się z drewaniej ławki i poszła w stronę małego baru postawionego obok ciemnego lasu
. Widząc , ze dziewczyna wchodzi do niego Nastolatka postanowiła z nią pogadać .
- Zaraz wrócę muszę coś załatwić .
Skierowała się takzę do baru i zobaczyła siedzącą w koncie sali Zuze zapalającą papierosa .
- Nie wiedziałam ze tu mozna palić .
Zagadała . - bo nie można . Chcesz ? Poczęstowała ją .
Odpalając nastolatce papierosa zapytała
- To.. o co tym razem chodzi ?
- Mi ..? czemu ma o coś chodzić ?
- Dobrze sobie radzisz w tamtym towarzystwie wiec chyba chcesz cos wiedziec skoro przychodzisz akurat do mnie .. bo jedynie ja wiem tyle o tej paczce i O Laurze . Wal śmiało mała .
Zdziwiło ją zaskakujące zachowanie Zuzy . Jednak przemogła się .
- Jestem aż tak przewidywalna ? Tak naprawdę to jest coś co chciałabym wiedzieć . Dlaczego Laura nie pozwoliła nikomu się kąpać . ? Wgl. to dlaczego wszyscy się jej tak słuchają ?
- Jesteś taka małą , słodka a zarazem taka głupiutka . Przypomij sobie kto wykrzyczał aby wskakiwać do wody.. nie przypomina Ci nikogo ten głos ?
Pomyślała.. skojarzyła i nagle ją oświeciło .. - Czyli to.. ? Ale zołza .
- Tak właśnie .. Chodzi o Marcina . ciągle i cały czas . Przecież Laura zawodowo pływa na basenach , strartuje w olimpiadach szkolnych , ale jeżeli chodzi o te dni , kiedy to Marcin ' rządzi ' to ona udaje ze nie daje sobą pomiatać . Chociaż z chęcią chciałaby sie zanużyć , poczuć chłodną wodę na swojej skórze i przy okazji zakopać topur wojenny z Marcinem a potem mocno się w niego wtulić . Jednak zmieniła sie od czasu gdy zerwali .
Ciekawą dla nastolatki rozmowę przerwał zdenerwowany kelner
- Drogie damy to nie palarnia tylko bar . Proszę zabrać mi te smordziska z mojego stoiska i wypad w tej chwili.. rozpieszczona wataha .
Wyphnął je przed drzwi gdzie spokojnie dokończyły palić .Jednak nie mogły dalej ciagnąć rozmowy na celowniku Laury , ktora perfekcyjnie śledziła kazdy krok nastolkatki
Po woli zaczęło zachodzić słońce , które delikatnie rozbłyskiwało swoje letnie promienie po brzegach rzeki . Laura zginęła z jej pola widzenia dlatego miała doskonałą okazje by dokończyć rozmowę z Marcinem .
Podeszła od tyłu jego pleców i zasłoniła mu oczy . Poczuł niesamowity dotyk jej ciepłych dłoni po czym delikatnie się obrucił i spojrzał jej głeboko w oczy .
Patrzyli sobie na zmane na usta i na oczy . Miała ochote go pocałować jednak z nienacka ktoś popukał ja w ramię . Po czym na myśl przyszło jej jedynie to , ze moze byc to Laura . I tak tez sie stało . Wściekła rudowłosa dziewczyna stała za nią robiąc wściekłą minę .
- Skarbie nie rozpędziłaś sie za daleko ? A ty sie od niej odwal w końcu idioto ! Chodź , wracamy .
Odchodząc czuła jego wzrok na swoim ciele jednak nie miala odwagi odwrocić się i nagrabić sobie u Laury . Dlatego bez żadnego pożegnania wsiadła do starego samochodu i wrócili do domu .
Wychodząc z auta na podjazd ujrzała , ze w kuchni swieci się świato . Natychmiastowo zaczeła się martwić swoim smrodem spowodowanym dymem papierosów i alkoholu z ust . Jednak bez skrempowania weszła do kuchni , w której siedziała jej młodsza siostra , której sie tam niespodziewała o tak pozniej porze .
- Cześć księżniczko . Czemu jeszcze nie śpisz ?
- w końcu jesteś . Rodzice myśleli , ze wrocić o 15 i mnie zostawili bo wybrali sie do gości ..
Nastolatka wyciskając nr. komórkowy do mamy zaczęła z nią rozmowe .
- Jest dwudziesta druga gdzie wy jesteście ? . Z słuchwaki wyleciał lekko wcięty głos mamy -My ? u Cioci Ilony.. mówiłam Ci.. Jesteś już w domu ? Położ Patrycję do łozka , poczekaj przy niej aż uśnie i pozamykaj drzwi . Wrócimy poźno .
Nie miała zbytnio ochoty słuchać wiecej glosu matki , gdyz nie lubiała jak w domu był alkohol.. do tego czsasu.. . Zamykając drzwi na klucz wzięła młodszą siostre za rękę i zaprowadziła do jej sypialni .
cD -->